Nocne Szaleństwo x Immersja powraca! – Nowe Horyzonty 2026
Jesteśmy właśnie na półmetku Festiwalu w Cannes, gdzie nasi wysłannicy oglądają filmy, które będą gościć na wielkim ekranie przez resztę tego roku. Czas już powoli kierować nasz wzrok na Wrocław – letnią stolicę Polski, jeśli chodzi o kino festiwalowe.
To właśnie tam, podczas gorących, lipcowych nocy, rzucamy się w Nocne Szaleństwo, o którym z dumą możemy powiedzieć, że jest niemal na stałe wpisane w naszą redakcyjną, nowohoryzontową historię. Czas zatem odkryć pierwsze karty i pokazać pierwsze trzy filmy, które znalazły się w sekcji, gdzie znakiem rozpoznawczym są wybitnie niestandardowe tytuły oraz dźwięk otwieranych puszek.
Pierwsze tytuły – Nocne Szaleństwo razy 3
Staright Circle, reż. Oscar Hudson
Czymże byłyby Nowe Horyzonty bez filmów z największych europejskich festiwali filmowych. Nowy film Oscara Hudsona – Straight Circle, który debiutował na Festiwalu w Wenecji, to pierwszy z tytułów zasilających w tym roku sekcję Nocne Szaleństwo. Ta sekcja to nie tylko krwawe horrory, czy kuriozalne projekty absurdalnych umysłów – to też dość luźne komedie, które pomogą zrelaksować się po ciężkim dniu, pełnym typowo festiwalowych dań.
Dwóch żołnierzy przeciwnych sobie armii stacjonuje na odległej granicy. Rozległa, monotonna pustynia rozciąga się wokół, przypominając krajobraz Pustyni Tatarów Valerio Zurliniego. Jednak zamiast wyimaginowanych barbarzyńców czekających za horyzontem, czeka ich dość inna walka… W upalnym słońcu odnajdują nowy i dość absurdalny front. Zdezorientowani nie mogą się zdecydować, czy stoją po właściwej stronie linii narysowanej na piasku. Antywojenna satyra, która z typowej czarnej komedii z czasem kieruje się w stronę bardziej surrealistycznych filmów Quentina Dupieux.

Nightborn, reż. Hanna Bergholm
Pierwszy horror tej sekcji przyjedzie do Wrocławia prosto z Berlina. Przy okazji na wielkim wrocławskim ekranie zobaczymy dobrze znane nam twarze. Finlandię reprezentować będzie występująca w Compartment No. 6 Seidi Haarla, a towarzyszyć jej będzie znany z filmów o Harrym Potterze Rupert Grint.
Co może być większym koszmarem od marzeń o stworzeniu idealnej rodziny? Jeśli w pogoni za tymi marzeniami, bohaterowie przenoszą się do odizolowanej od świata chatki z dzieciństwa, ulokowanej głęboko w fińskim lesie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, w wymarzonym domu zaczynają się pojawiać pęknięcia, a obraz idealnej rodziny ginie gdzieś w głębi upiornego lasu.
Hanna Bergholm (Pisklę, 2022) wraca na wrocławski festiwal z horrorem biorącym na tapet kondycję współczesnej rodziny. Prawdziwa groza czasami kryje się właśnie w rodzicielstwie obciążonym presją społeczną i lękiem przed utratą własnej tożsamości.

Leviticus, reż. Adrian Chiarella
Trzeci tytuł tej sekcji i trzeci kolejny kultowy festiwal. Z Australii, choć z przystankiem na Sundance Film Festival, do Wrocławia trafi pełnometrażowy debiut australijskiego twórcy – Adriana Chiarelli. Już w USA ściągnął na siebie uwagę, kiedy z jednej strony imponował genialną koncepcją i realizacją, a z drugiej strony angażował poprzez historię naszpikowaną metaforami. Ten queerowy horror wchodzi w polemikę z religią (szczególnie fundamentalistycznym podejściem), a za sprawą rozmycia formy idealnie nadaje się do różnorakich interpretacji. Jest to przenikliwy komentarz społeczny, pod kątem koncepcji porównywany do Coś za mną chodzi Davida Roberta Mitchella, tyle że przefiltrowane przez chrześcijańską soczewkę homofobii.

Tegoroczna edycja festiwalu MFF Tauron Nowe Horyzonty odbędzie się w dniach 23 lipca – 2 sierpnia 2026 we Wrocławiu oraz od 23 lipca do 9 sierpnia online. Immersja ponownie jest partnerem medialnym sekcji Nocne Szaleństwo.
Wszystkie nasze publikacje związane z festiwalem Nowe Horyzony znajdziecie w tym miejscu.

