„Podbój Aegona” pierwszym kinowym filmem ze świata „Gry o tron”
Warner Bros. najwidoczniej dopnie swego i nareszcie pokaże w kinach wielkie widowisko ze świata Westeros. Podbój Aegona został oficjalnie ogłoszony na CinemaConie.
A w zasadzie ogłoszono Game of Thrones: Aegon’s Conquest, bo póki co tak brzmi oficjalnie tytuł widowiska, które w zamyśle Warner Bros. może być wydarzeniem przynajmniej na miarę Diuny.
Pomysł stworzenia filmu na podstawie prozy George R.R. Martina narodził się po finale 8. sezonu Gry o tron, kiedy to decydenci HBO zdecydowali się na agresywną ekspansję uniwersum. Ostatecznie musieliśmy poczekać wiele lat na konkrety. Fani spekulowali, że tematem takiego filmu może być Rebelia Roberta i tym samym otrzymamy bezpośredni prequel kultowego serialu z licznymi powracającymi bohaterami (na czele z Eddardem Starkiem).
Podbój Aegona od jednego z twórców Andora
Ostatecznie twórcy cofają się do początków ery rządów Targaryenów. Warner Bros. nie ujawniło dokładnej daty premiery, możemy jednak zakładać, że przed 2028 rokiem nie mamy na co liczyć. Scenariusz ciągle jest dopracowywany, w końcu przez pewien czas HBO zastanawiało się, czy ta historia nie zasługuje na serial. Autorem historii jest Beau Willimon: showrunner House of Cards i jeden z głównych scenarzystów Andora.
Na ten moment nie wiemy nic o potencjalnym reżyserze, ani czy Warner Bros. sięgnie po jednego z weteranów serialowego świata, czy zdecyduje się na kogoś doświadczonego w wielkim formacie. Wiemy jedynie, że film opowie nam o tym, jak Aegon I Zdobywca, wraz ze swoimi siostrami-żonami, podporządkował sobie Westeros.
W tym roku zadebiutuje przedostatni sezon Rodu smoka. W przyszłym na nasze ekrany powróci Rycerz siedmiu królestw. W przygotowaniach są kolejne serialowe spin-offy, z których najbliższy realizacji jest animowany prequel o przygodach Węża Morskiego.

