Relacja z #Cannes2026: Dzień 2.

Redakcja ImmersjaSzymon Rogowski14 maja 2026 09:32
Relacja z #Cannes2026: Dzień 2.

Pora na dobre rozpocząć festiwalowe szaleństwo! Co prawda, choćby Kantemir Bałagow jeszcze nieco utrudnił nam wstrzelenie się w odpowiedni filmowy rytm, ale już za to Teenage Sex and Death at Camp Miasma zrobiło z nami dokładnie to, czego mogliśmy oczekiwać po nowym projekcie Jane Schoenbrun.

Butterly Jam, reż. Kantemir Bałagow

Ouch, pierwsze rozczarowanie na festiwalu. Bałagow próbował uchwycić kryzys tożsamości i kulturowego zawieszenia. Film jednak spływa po człowieku, nie zawiera żadnych refleksji, a chaos narracyjny zaburza jego rytm.

Filip Mańka

Drugie otwarcie na festiwalu, tym razem Director’s Fortnight i drugi zawód. Do pewnej sceny budzi nadzieje, że może pójść w ciekawe strony, oferując nieoczywistą eksplorację często poruszanych tematów, ale niestety po niej jest już tylko z górki.

Łukasz Mikołajczyk

Teenage Sex and Death at Camp Miasma, reż. Jane Schoenbrun

Wspaniałe! „Teenage Sex and Death at Camp Miasma” to nie tylko błyskotliwy i stylowy komentarz na temat kina slasherowego – to przede wszystkim świetna eksploracja seksualności i głęboko skrytego pożądania. Dostajemy pastiszową polemikę na temat pokoleniowej czy kulturowej definicji kobiecości. Jak kiedyś postwoke wejdzie na dobre do dyskursu akademickiego, to ten film będzie przywoływany jako wzorowy przykład.

Filip Mańka

It’s here, it’s queer and it’s loud and proud. Pastisz na współczesny stan kina gatunkowego z manifestacją reklamacji tegoż w ręce tych, których ono ukształtowało. Wspaniałe role żeńskie, eksplorujące jakże kluczowy dla horroru aspekt relacji pomiędzy strachem a seksualną gratyfikacją, przywodzący na myśl „Dziwny kolor łez jej ciała”, ale ograny w sposób o wiele bardziej meta, bezczelny i z dystansem.

Łukasz Mikołajczyk

A Woman’s Life, reż. Charline Bourgeois-Tacquet

Zeszłoroczne Cannes zdominowała męska impotencja. Czy to będzie edycja stojąca pod znakiem menopauzy? „Życie kobiety” to typ francuskiego filmu, który co roku dostaje miejsce w konkursie i jest duże prawdopodobieństwo, że zagra w nim Léa Drucker. Ambicje rozbijają się w nim wraz z próbą zbudowania pewnej logiki dramaturgicznej.

Filip Mańka

Anty „Tar”, w którym bohaterka nie ma prawa choć na chwilę być kwestionowana w swoich decyzjach czy zachowaniach, bo wszystko i tak sprowadza się do tego, że jest przytaczanym kilkukrotnie RoboCopem.

Łukasz Mikołajczyk

Nagi Notes, reż. Koji Fukada

Konkurs rozpoczęty od filmu, którego nie tyle, co go nie lubię, co po prostu nie czuję. Skromne kino, o dostrzeganiu drugiej osoby i akceptowaniu wszelkich jej rys, które coraz bardziej ranią nasz świat. Nie dałem się jednak ponieść tej poetyce, a budowane przez Fukadę relacje czy konflikty przeszły obok mnie bokiem.

Filip Mańka

Trochę Murakami, trochę Koreeda, a miejscami nawet zalatuje Hongiem. Powolna proza codzienności, eksplorowania samego siebie i szukania własnej ścieżki w świecie, którego postrzeganie ciągle musimy stawiać pod znak zapytania. Mogło uderzyć mocnej, ale wciąż na plus.

Łukasz Mikołajczyk

Wyjazd Immersji do Cannes wspiera Yumisu.

Jeśli podoba się Wam nasza praca oraz działalność i chcecie nas wesprzeć, możecie nam postawić wirtualną kawę. To nam bardzo pomoże w rozwoju!Postaw mi kawę na buycoffee.to