Relacja z #Cannes2026: Dzień 8.
Ósmego dnia w Cannes dostarczamy Wam opinie na temat The Unknown Arthura Harariego, po którym dowiecie się, jak to jest wylądować w ciele Léi Seydoux, a także wchodzimy do labiryntu Minotaura zaprojektowanego przez Andrieja Zwiagincewa.
The Unknown, reż. Arthur Harari
Niby nie mówi nic odkrywczego o tożsamości czy płciowości, ale jest coś pociągającego w tej narracji. I nie mówię tylko o Lei Seydoux czy cameo Radu Jude, ale i tą krzewiącą się świadomość akceptacji czy wręcz spełnienia. Świat się błyskawicznie zmienia, co stwarza idealną przestrzeń, aby dołączyć do tego procesu. Będzie niekomfortowo, może też strasznie, ale dla wielu osób otworzy to nowy i być może piękniejszy rozdział życia.
Filip Mańka
No nie poczułem tego. Może to już chroniczne zmęczenie i pokaz o 8:30, ale nie potrafiłem zaangażować się w losy głównego bohatera. Ciekawy koncept jest ogrywany w bardzo patetycznym kluczu, który jest konsekwentny, ale mnie osobiście po pewnym czasie nużył.
Łukasz Mikołajczyk
Minotaur, reż. Andriej Zwiagincew
Mój film roku i moja Złota Palma.
Zwiagincew powraca do Rosji — państwa duchów i kształtów przypominających ludzi. Nie ma społeczeństwa, nie ma wiary i nadziei. Jest jedynie teatr, w którym iluzja szczęścia czy miłości, szybko zostanie wyrzucona za balkon. Każdy ma okno, ale nikt nie reaguje. To film, który doskonale punktuje rosyjskie społeczeństwo, jego niemoc oraz moralny upadek. To nie sam reżim stworzył potwora, a całe społeczeństwo — w tym klasa wyższa, która gra to, co jej inni narzucą.
Zwiagincew stworzył film, który zdefiniuje czas wojny Rosji z Ukrainą. Wchodzi w dialog ze swoimi poprzednimi filmami i tworzy obraz spełniony — dotykający kwestii narodowego skażenia, jak i jednostek, dla których jedyną nadzieją jest pozostanie w tym labiryncie.
Filip Mańka
Rosja jako Minotaur, któremu cyklicznie trzeba wysyłać ludzi na śmierć. Andrey Zvyagintsev po raz kolejny uderza w rodzimy kraj, tym razem tworząc historię stojącą w kontraście do tej z „Lewiatana”, bo tu oglądamy nie współczesnego Hioba, a człowieka, którego system zawsze ochroni, nie pozwalając mu ponieść konsekwencji. Podoba mi się powolne tempo, to jak wiele kryje się pod powierzchnią poszczególnych, obyczajowych scen, a jeśli nawet zdarzają się dłużyzny, rekompensują je momenty tak świetne jak ostatnie ujęcie.
Stanisław Sobczyk
Bitter Christmas, reż. Pedro Almodóvar
O tym, jak sztuka żeruje na rzeczywistości, ale i jak na tę rzeczywistość wpływa. W „Gorzkich świętach” Pedro Almodóvar atakuje samego siebie, przyznając się do win, porzucając granicę między fikcją a prawdą i ostatecznie znajdując piękno w drugim człowieku. Już samo podejście reżysera jest niezwykle odważne, scenariusz, choć pozornie chaotyczny, błyskotliwy i przewrotny, a nudniejszy drugi akt rekompensuje rewelacyjna końcówka, otwarcie krytykująca wcześniejszą część filmu.
Stanisław Sobczyk
Her Private Hell, reż. Nicolas Winding Refn
Ładne, neonowe zdjęcia i klimat dystopijnej metropolii rodem z „Blade Runnera 2049”, ale na tym w zasadzie kończą się zalety. Nie ma tu fabuły, nie ma bohaterów czy próby podjęcia jakichś tematów, jest tylko zalew estetycznych obrazów i scen, których jedynym celem jest wyglądać dobrze. Nicolas Winding Refn próbuje bawić się gatunkami, przeskakując od neo-noir do slashera, ale jego film jest strasznie nudny, to pusty przerost formy nad treścią i projekt, który nie przypadnie do gustu nawet miłośnikom reżysera.
Stanisław Sobczyk
The Samurai and the Prisoner, reż. Kiyoshi Kurosawa
Kiyoshi Kurosawa próbuje swoich sił w kinie samurajskim i radzi sobie zaskakująco nieźle, wprowadzając w jego obręb nowe idee i gatunki. „The Samurai and the Prisoner” jest za długie, momentami powtarzalne, ale nadal ma mnóstwo świeżych pomysłów. Lubię wplatane w fabułę wątki kryminalne i rozprawianie się z religią oraz kodeksem honorowym, nawet jeśli często przekazywane przeciągniętymi monologami.
Stanisław Sobczyk
Jim Queen, reż. Marco Nguyen i Nicolas Athané
Piękna, ordynarna rozrywka z cieplutkim przesłaniem.
Łukasz Mikołajczyk
Wyjazd Immersji do Cannes wspiera Yumisu.

