Relacja z #Cannes2026: Dzień 9.

Redakcja Immersja21 maja 2026 12:05
Relacja z #Cannes2026: Dzień 9.

Zostało nam zaledwie parę dni do końca pobytu na Francuskiej Riwierze. Jednym z większych filmów, które udało nam się jeszcze obejrzeć, jest The Man I Love w reżyserii Iry Sachsa, autora Przejść.

The Man I Love, reż. Ira Sachs

Mam wrażenie, że widziałem ten film już kilka razy. Rami Malek tryharduje, jest przesadzony w swojej kreacji. Dramat jest oklepany na jednej nucie. Zdarzają się ciekawe momenty, ale odczułem, jakby to był niekompletny film.

Filip Mańka

Czuły, subtelny portret nowojorskiej, queerowej bohemy, skupiony na atmosferze, a nie eksploatowaniu tematu choroby. Ira Sachs nie mówi może nic odkrywczego, ale jego film ma w sobie mnóstwo uroku, a przy okazji pozwala Ramiemu Malekowi odpokutować za występ w „Bohemian Rhapsody”. Uwielbiam wykorzystanie muzyki, zdarzają się tu sceny świetne (jak choćby monolog nagrany dla rodziców) i szkoda tylko, że seans pozostawia po sobie pewien niedosyt.

Stanisław Sobczyk

Gdybym dostawał grosza za każdym razem, gdy Rami Malek gra geja artystę, grającego na pianinie, śpiewającego i żyjącego przez epidemię AIDS, to miałbym dwa grosze.

Łukasz Mikołajczyk

Orange-Flavoured Wedding, reż. Christophe Honoré

Bardzo nierówny, czasem wprowadza naprawdę ciekawe sceny, kiedy indziej męczy natłokiem nijakich wątków. „Orange-Flavoured Wedding” to standardowy dramat rodzinny, który zawodzi, bo ma zdecydowanie za dużo postaci i nie eksploruje wystarczająco konfliktów między nimi. Natomiast wiele elementów wciąż wypada nieźle: aktorzy, dialogi czy futurospekcje.

Stanisław Sobczyk

Red Rocks, reż. Bruno Dumont

To imponujące, jak Bruno Dumont tworzy coś kompletnie nowego, z każdym kolejnym filmem sięgając po inne konwencje i stylistyki, ale szkoda, że już po raz kolejny jego eksperyment jest nietrafiony. „Red Rocks” nie ma fabuły czy tematu, to prosty zapis świata dzieci bez dorosłych, prawdziwych problemów czy smutku. Podejście reżysera ma swój urok, zdjęcia korzystające z krajobrazów mogą robić wrażenie, ale poza tym film jest absolutnie nieznośny – nudny, zbędny i nieszczególnie zabawny.

Stanisław Sobczyk

Titanic Ocean, reż. Konstantina Kotzamani

Kto by pomyślał, że z pomysłu o „syreniarach” da się wyłuskać fajną historię o marzeniach, tożsamości i stawianiu czoła swoim lękom. Potrafi zachwycić formalnie, pstrokata estetyka uderza na każdym kroku, ale w miejscach, gdzie wypadałoby docisnąć pedał dramaturgiczny, film zatraca się w miłości do samego siebie. Znajdzie sporo grono fanów, ale mnie aż tak nie urzekło.

Filip Mańka

O dorastaniu, odnajdowaniu siebie i przejmowaniu kontroli nad życiem w formie vibe’u. Przepiękny wizualnie w swojej quasi-baśniowej konwencji mieszanej z prozą codzienności, ale przydałoby mu się zgubić tak z 20 minut.

Łukasz Mikołajczyk

Roma elastica, reż. Bertrand Mandico

Oniryczne i neurotyczne kino. Wędrówka po Rzymie między jawą a snem, refleksja na temat śmierci, przemijania i sztuki. Ma niezły punkt wyjścia, ale potem zamienia się w bełkot napakowany symboliką. Powtarza to samo kilka razy i w zasadzie zatraca wszelki potencjał.

Filip Mańka

Fajny punkt wyjścia szybko ustępuje miejsca kompletnemu chaosowi, który ma przykryć brak realnych pomysłów ponad „random bullshit go”.

Łukasz Mikołajczyk

Minotaur, reż. Andriej Zwiagincew

Chłód i moralna zgnilizna współczesnych elit Rosji, dla których wojna jest raczej nową niedogodnością niż realnym dramatem. Zdystansowany, wyreżyserowany z chirurgiczną precyzją. Może być to film, który przejdzie do historii jako jeden z kluczowych portretów wojny.

Łukasz Mikołajczyk

The Unknown, reż. Arthur Harari

Francuski spadkobierca „Coś za mną chodzi”, tajemniczy thriller o zamianie ciał, będący ciekawym spojrzeniem na tożsamość, płeć czy seksualność. „The Unknown” stoi mroczną atmosferą, Arthur Harari sprawnie prowadzi intrygę, rozgrywając fabularne wolty i eksplorując punkt wyjścia. Trudno tak intrygującej wizji nie doceniać, natomiast warto też zaznaczyć, że film ma swoje dłużyzny i trochę rozczarowuje płytkim podejściem do podejmowanych tematów.

Stanisław Sobczyk

Mamy Wam również do zaoferowania kolejny materiał wideo dotyczący premiery Ojczyzny, który zrealizowaliśmy wspólnie z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej i dystrybutorem Kino Świat.

Wyjazd Immersji do Cannes wspiera Yumisu.

Jeśli podoba się Wam nasza praca oraz działalność i chcecie nas wesprzeć, możecie nam postawić wirtualną kawę. To nam bardzo pomoże w rozwoju!Postaw mi kawę na buycoffee.to