„Wiła” – omówienie książki

Laura Zarzyńska29 marca 2026 13:00
„Wiła” – omówienie książki

Czarny Staw to miasteczko, którego nie znajdziesz na mapie. A jeśli je znajdziesz, lepiej tam nie jedź, bo pod senną fasadą kryje się świat dawnych legend, o których nikt rozsądny nie chciałby wiedzieć.

Kamil Jura i jego paczka dobrze już wiedzą, że w Czarnym Stawie nic nie jest zwyczajne. Nowy rok szkolny zaczynają więc od starcia z Wi, piękną i niebezpieczną postacią rodem z ludowych wierzeń. Jej głos zwodzi, a urok zabija. Zniknięcia, o których mówi się tylko szeptem, to dopiero początek. Nad miasteczkiem zawisa widmo zagłady, a na życie Kamila i jego przyjaciół czyha pradawne zło. Książka otrzymana dzięki współpracy z wydawnictwem Mięta.

Nowy rok szkolny, stare kłopoty 

Na naszym portalu recenzowaliśmy już pierwszy tom serii przygód przyjaciół w Czarnym Stawie. Drugi tom rozpoczyna się krótko po rozpoczęciu nowego roku szkolnego. Przyjemny smak wakacji, połączony z dreszczykiem emocji, musi zostać zepchnięty na boczny tor. Jednak nawet w szkole na Kamila i jego paczkę czeka nowe zagrożenie. W nocy ktoś zdemolował szatnię, a na nagraniu z monitoringu można było zobaczyć tajemniczą, bladą postać. Do tego w miasteczku pojawia się tajemnicza piękność Wi, która kusi młodych mężczyzn i wciąga ich do lasu. Nikt nie wie, co się z nimi później dzieje. Początkowo wydarzenia wydają się być w pełni pod kontrolą. Kamil stara się spokojnie uważać na lekcjach i unikać kontaktów z tajemniczą istotą. Jednak duch atakuje ich w najmniej spodziewanym momencie i wywraca ich życie do góry nogami.

Na tropie słowiańskich demonów

Jak już wspomniałam, Wiła to już druga część serii. W porównaniu do początkowego tomu tempo nieco zwalnia, a opisy dawnych wierzeń stają się wierniejsze i dłuższe. Trudno było mi uwierzyć w diabła ukrywającego się na dnie jeziora, natomiast druga część opisuje mityczną wiłę, czyli demona, który wywodzi się z dusz zmarłych młodo dziewczyn. Wiara w dawne wierzenia opisuje nam te tajemnicze stworzenia jako kapryśne istoty, gotowe zarówno pomagać, jak i szkodzić. Każdy wiedział, że rozwścieczona mara może zwiastować zgubę i śmierć. Jak zawsze doceniam, kiedy nasi rodzimi autorzy wracają do korzeni i przywracają dawny blask pogańskim stworzeniom. Nasza mitologia pełna jest wielu przerażających istot, które zwiastują śmierć i cierpienie.

Polskie Stranger Things 

Sama książka, tak jak jej poprzedniczka, stanowi ciekawe połączenie fantastyki z elementami horroru. Nazywanie tej serii polskim odpowiednikiem Stranger Things to nadal spora uprzejmość, jednak nie da się ukryć, że sam pomysł i wykonanie książki daje czytelnikowi wiele satysfakcji. Całość czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, każde kolejne niepokojące wydarzenie przybliża nas do rozwiązania zagadki i bliższego poznania tajemniczej istoty. Niestety momentami książka bywa głupiutka i może nieco rozczarować starszego odbiorcę. Wydaje mi się, że ta seria powinna być promowana dla młodszego czytelnika, aby powoli wprowadzać go w mroczniejsze klimaty. To nie jest straszna opowieść, która nie pozwoli wam zasnąć, jednak może wzbudzić zainteresowanie u najmłodszych, aby sięgnęli po nieco dojrzalsze pozycje.

 Wybitne dzieciaki i lekka rozrywka

Wiła to książka pełna akcji i momentami magii. Potrafi zaangażować czytelnika i zachęcić go do poznania tajemniczych wydarzeń dziejących się w Czarnym Stawie. Cała fabuła jest rozplanowana w ciekawy i satysfakcjonujący sposób. Moim jedynym zgrzytem są wybitne umiejętności całej paczki młodych detektywów. Każdy z nich ma zdolności, dzięki którym mogliby się włamać do Pentagonu, a nie ścigać tajemniczą zmorę. Ale jeśli wyłączy się myślenie i da się ponieść wodzom fantazji, to ta seria może przynieść wiele radości.

Jak wspomniałam wyżej, uważam, że taki cykl ma sens, kiedy polecamy go młodszym czytelnikom – dorośli wolą sięgać po bardziej realistyczne i brutalne pozycje. Robert Ziębiński ma zadatki na zostanie nowym ulubieńcem młodzieży, jeśli będzie dalej tworzyć. Z przyjemnością będę śledzić dalsze prace tego autora i jestem szczerze ciekawa, czy powrócimy do tego miasteczka, aby rozwiązać kolejną sprawę.

Jeśli podoba się Wam nasza praca oraz działalność i chcecie nas wesprzeć, możecie nam postawić wirtualną kawę. To nam bardzo pomoże w rozwoju!Postaw mi kawę na buycoffee.to