„Demoniczne dwudziestolecie” – omówienie książki
Dwudziestolecie międzywojenne to szczególny czas w historii Polski. Bieda, analfabetyzm, nieufność wobec nowoczesności i brak dostępu do opieki medycznej z prawdziwego zdarzenia skutkowały tym, że w sytuacjach niezrozumiałych, niepokojących, w chorobach i nieszczęściach masowo odwoływano się do zabobonów.
Dotyczyło to również zdarzeń o charakterze kryminalnym: przestępcy, ich ofiary, a także świadkowie zbrodni w śledztwach nader chętnie powoływali się na interwencję sił nadprzyrodzonych. Wiara w działalność diabła była silniejsza niż wiara w system. Książka otrzymana dzięki współpracy z wydawnictwem Sploty.
Odczarowanie czasów międzywojennych
Czas ograniczony końcem pierwszej i początkiem drugiej wojny światowej dla naszego kraju oznaczał odzyskanie niepodległości, scalenie ziem trzech dawnych zaborów, intensywny rozwój i podjęcie zbiorowego wysiłku w celu nadrobienia zaniedbań ponad stu dwudziestu lat niewoli. W popkulturze II Rzeczpospolitą często się romantyzuje, ukazując wyłącznie pozytywne aspekty tego okresu i zapominając między innymi o ogromnym ubóstwie, w jakim żyła znaczna część polskiego społeczeństwa. Mało kto stara się pamiętać o tym, jak ograniczone horyzonty towarzyszyły biedniejszym warstwom społecznym, przez co w sytuacji zagrożenia ich pierwsze kroki miały niewiele wspólnego z racjonalnością.
Przeczytaj także: „Wiła” – omówienie książki
Szeptuchy, znachorzy i wiejskie lęki
Wiara w siły diabelskie i magię towarzyszy naszym przodkom od pokoleń. To właśnie dawne rytuały i zaklęcia pomagały przetrwać najtrudniejsze wydarzenia. W dwudziestoleciu w większych miastach królowała inteligencja, która wyśmiewała się z mieszkańców wiosek. Artykuły cytowane przez autorkę Demonicznego dwudziestolecia w każdym rozdziale tylko dobitniej pokazują, jak mało empatii i zainteresowania kierowano w stronę najsłabszych. Wiara w czarownice i ingerencję diabła była czymś normalnym dla chłopów. W większości wiosek nie było doktorów, przez co w razie choroby kierowano się do szeptuchy czy znachora, który leczył swoich pacjentów naturalnymi metodami. Nie brakowało szarlatanów, którzy zamiast pomagać, tylko szkodzili.
Zbrodnie zrodzone z ciemnoty
Wiele z opisywanych w Demonicznym dwudziestoleciu przypadków nie wydarzyłoby się, gdyby zadbano odpowiednio o wykształcenie i dobrobyt chłopów. Wielu z nich nadal nie miało dostępu do prądu, bieżącej wody czy odrobiny kultury. Każda nowość kojarzyła im się z czymś negatywnym, wzbudzała w nich strach i pogardę. Gdyby zaczęto pomagać, zamiast naśmiewać się z najuboższych, to do wielu opisywanych zbrodni by nie doszło. Bardzo trudno jest czytać o katowaniu czy mordowaniu niewinnych ludzi z powodu plotek lub ze strachu przed wpływem diabła. Trudno aż uwierzyć, jak wiele zabobonów utrzymało się w mentalności społeczeństwa i jak ciężko było nakłonić ich do poznawania i korzystania z nowych metod.
Zderzenie dwóch różnych światów
Istotnym aspektem każdego rozdziału Demonicznego dwudziestolecia było opisywanie działań sądów i służb, aby rozwiązać dany konflikt czy zbrodnię. To właśnie przed obliczem sędziów stykały się losy inteligencji z ich klientami z najniższych sfer. Od ich pierwszych spotkań możemy zaobserwować, z jaką wyższością wypowiadają się o swoich protegowanych i jak ich wiejskie wierzenia są dla nich śmieszne. Ta ignorancja aż bije po oczach i nie da się ukryć, że wyroki wydawane przez sędziego były często łagodniejsze z powodu litości nad słabszym człowiekiem. Wielu reporterów wyśmiewa dawne zbrodnie i patrzy na winowajców z góry, uważając, że w wielkim mieście nigdy nie doszłoby do takiego barbarzyństwa.
Przeczytaj także: „Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły” – omówienie książki
Świetny reportaż historyczny z bogatym tłem
W Demonicznym dwudziestoleciu Paulina Drożdż w ciekawy i kreatywny sposób podeszła do tego trudnego okresu w polskiej historii. Jej opisy wydarzeń są ciekawe, a czytelnik dostaje pełno zdjęć, które tylko pomagają mu lepiej zrozumieć daną sytuację i opisywane wydarzenie. Widać, jak wiele pracy i zaangażowania wymagało stworzenie tak dobrego reportażu. Możemy poznać wiele dawnych wierzeń i stać się naocznymi świadkami wielu spraw sądowych. Artykuły, które opisywały rozprawy i przestępstwa, pozwalają na lepszy i dokładniejszy odbiór zdarzeń.
Muszę przyznać, że Demoniczne dwudziestolecie zasługuje na naprawdę ogromny rozgłos. Doceniam, jak autorka połączyła elementy historii i stworzyła książkę, która nie zanudza czytelnika kolejnymi datami i suchymi opisami, tylko pozwala nam poczuć się tak, jakbyśmy byli świadkami tych wydarzeń. Każdy rozdział to inna dramatyczna historia, która wciąga nas w ten mroczny klimat. Jestem zachwycona i mogłabym godzinami czytać kolejne książki tej autorki. Liczę na kontynuację i poruszanie równie ciekawych wątków, być może z innej epoki. W końcu polska historia pełna jest mrocznych wierzeń i wydarzeń, które się za nimi kryją.

