Kino irańskie to jedna z najbardziej cenionych kinematografii azjatyckich. Już w lutym kilka specjalnych tytułów wielkich mistrzów zawita do łódzkiego NCKFu.
Kinoteka i Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi wspólnie organizują przegląd dzieł irańskich mistrzów, wszystko by uczcić oscarową nominacje i wielki sukces na zeszłorocznym Festiwalu Filmowym w Cannes Jafara Panahiego. Immersja będzie miała w wydarzeniu swój udział, poprowadzimy DKF przy okazji seansu Zbliżenia.
Organizatorzy tak zapowiadają wydarzenie:
Opowieści Dywanowe mają za zadanie przedstawić irańskie kino jako właśnie swoisty arras – jedną, wielką konstelację fabuł, moralnych dylematów i formalnych zagrań. Przegląd sięga czasów sprzed rewolucji islamskiej z 1979 roku, a jednym z jego największych wydarzeń jest polska premiera długo uznawanych za zaginione „Szachów na wietrze”. To fascynujące połączenie „Sukcesji” i „Barry’ego Lyndona”, osadzona w jednej lokacji, wyłożonej wzorzystymi dywanami starej willi, rodzinna walka o honor, wpływy i spadek. (…)
W obliczu obecnych wydarzeń, kolejnych masowych protestów społecznych i nasilających się represji ze strony władz Teheranu, zapraszamy do spojrzenia na perskie kino w pewnym oderwaniu od politycznej rzeczywistości. Aslani, Kiarostami, Makhmalbaf, Farhadi i Panahi – jak na mistrzów przystało – od dekad sytuację w kraju analizowali i krytykowali, ale ich twórczość daleka jest od pustego aktywizmu czy artystycznej niemocy. Nie oferują rozwiązań, ale dają do myślenia.
Nadchodzący przegląd jest o tyle ważny i aktualny, że stoimy u progu wielkich zmian w Iranie i kto wie, może kolejnej krwawej wojny. Potencjalny atak ze strony Stanów Zjednoczonych może nastąpić w każdej chwili a od dłuższego czasu krajem wstrząsają brutalnie tłumione zamieszki. Z naszego miejsca, to co zrobić możemy, to wsłuchać się w ważne, aktualne głosy irańskich artystów.
Twórcy przeglądu zadbali by każdemu filmowi towarzyszyło ważne wydarzenie. Poza naszym DKFem przed każdym filmem usłyszycie specjalnie przygotowaną prelekcje. Natomiast seansowi Dywanu towarzyszyć będzie pokaz tematycznych krótkich metraży i spotkanie z twórcami.
Dyskuje przy okazji filmu To był zwykły przypadek współprowadzić będzie Danial Khodaie, student łódzkiej Szkoły Filmowej na Wydziale Operatorskim.
Przyjrzyjmy się dokładnie tytułom zawartym w przeglądzie.

Kontekst powstania „To był zwykły przypadek” jest równie fascynujący co sam film. Po trwającym prawie dwie dekady zakazie pracy na planie oraz po pobycie w więzieniu, irański twórca raz jeszcze próbuje zmierzyć się z otaczającą go rzeczywistością. Ta nieco się zmieniła od kiedy Panahi mógł pracować nad filmem. Ominął go między innymi okres gorących protestów przeciwko nakazowi zasłaniania głów przez kobiety. Twórca odrobił jednak pracę domową. „To był zwykły przypadek” jest jego pierwszym filmem, w którym kobiety nie noszą hijabu. Celem było nawiązanie do nieustępujących w swych działaniach aktywistek oraz pewnej zmiany, która następuje w Iranie: nakaz noszenia okrycia na głowie pozostaje w mocy, ale niekoniecznie jest egzekwowany równie rygorystycznie co wcześniej.
Film na wiele sposobów różni się od wcześniejszych prac Panahiego. Raz – reżyser rezygnuje z dokumentalnego stylu i powraca do fabularnych korzeni. Dwa – Panahi w nim nie występuje. Trzy – zdecydowanie częściej opuszczamy zamknięte pomieszczenia czy wnętrza tak ważnych dla reżysera pojazdów.
Tworząc film, reżyser czerpał z własnych doświadczeń. Gdy przebywał w więzieniu, tak jak bohaterowie, mógł jedynie nasłuchiwać oprawców i więziennych strażników. Mógł jedynie zastanawiać się nad tym, kim są, co ich motywuje. Do stworzenia dramatu o byłych więźniach, o tym jak przepracowują (lub nie) swoje traumy zainspirowały go także rozmowy z innymi skazańcami, ofiarami prześladowania ze stron reżimu. Panahi unika jednak stawiania ich w oczywistym świetle, portretowania jako jednostki złamane czy zagubione. Oczywiście, blizny pozostają świeże, nieuleczone, ale to, co przebija się na pierwszy plan to siła tych ludzi, ich nieustępliwość, nieskonkretyzowane poczucie wspólnoty oraz nieustępliwe, nawet jeśli nie do końca możliwe, dążenie w życiu do czegoś więcej.
O filmie Panahiego nie ma sensu opowiadać tutaj za dużo, skoro możemy Was odesłać do naszej recenzji. Dzieło irańskiego arcymistrza mieliśmy okazję zobaczyć na tegorocznym festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu.
Od tamtego czasu film podbił serca widzów na całym świecie, a Amerykańska Akademia Filmowa doceniła go nominując do nagród za Najlepszy Film Międzynarodowy i Scenariusz Oryginalny. Sam Panahi otrzymał również nominacje za reżyserię do Złotego Globa i nagrody dla Najlepszego Reżysera i Scenarzysty od Europejskiej Akademii Filmowej.

Asghar Farhadi i Abbas Kiarostami, te nazwiska mówią fanom irańskiej kinematografii wszystko. Ciężko o twórców bardziej cenionych, przenikliwych i wymagających, zarówno formalnie jak i przede wszystkim tematycznie.
Zbliżenie (o którym porozmawiamy z Wami w ramach naszego cyklicznego Dyskusyjnego Klubu Filmowego) to jedyne w swoim rodzaju połączenie dokumentu i fabuły, opowiadające o mężczyźnie który podszywa się pod uznanego reżysera (Mohsena Makmalbafa). Ta fascynująca historia dla reżysera jest jedynie punktem wyjścia do opowieści o społeczeństwie Iranu na dziesięć lat po rewolucji. To jednocześnie głęboko humanistyczna, poruszająca w swej prostej złożoności opowieść o sztuce.
Asghar Farhadi i jego kino są już doświadczeniem zupełnie innym. To historie zdecydowanie bardziej nastawione na dialog, głęboko wnikające do świata tarć kulturowo-społecznych, zadające przede wszystkim pytania o kondycję człowieka w świecie politycznego ucisku połączonego z religijnym rygorem. A przy okazji jego filmy to też świetnie napisane studium postaci i dramaty rozpisane na kilka głosów, fascynujące nie tylko kontekstami, ale i głębią przedstawionych relacji. W końcu w większości jego filmu kamera skupia się na członkach rodziny czy kochankach.
Klient to bez wątpienia najlepiej przyjęty film Farhadiego. W 2017 roku zwyciężył w kategorii Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego na Oscarach. Historia opowiada o parze aktorów (jednocześnie występujących w Death of Salesman Arthura Millera) która musi poradzić sobie z konsekwencjami dramatycznego zdarzenia, które spotkało kobietę.
Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji obejrzeć żadnego z filmów Farhadiego to może być fantastyczna okazja do rozpoczęcia tej przygody. Szczególnie, że reżyser już w tym roku powróci z nowym, nakręconym we Francji, projektem. Więcej wspominaliśmy o nim tutaj.

Wielką gratką dla miłośników kina autorskiego będą bez wątpienia Szachy na wietrze, które doczekają się swojej polskiej premiery.
Nic dziwnego, że czekaliśmy na ten film tak długo. Był jednym z tych które reżim po rewolucji chciał wymazać (w Iranie udało się zorganizować zaledwie jeden pokaz). Prawie się udało, film przez dziesiątki lat uchodził za zaginiony (kopia została odnaleziona dopiero przez dzieci reżysera w 2014 roku). Z czego wzięła się owa wyjątkowa niechęć? Oczywiście z wielkiej odwagi i bezkompromisowości Mohammada Rezy Aslaniego, który nie bał się opowiadać o przemocy i homoseksualiźmie, na przekór religijnym nowym władzą. Widzów na pewno pochłonie też wyjątkowy wizualny świat Aslaniego, który od zawsze był eksperymentatorem o dużym doświadczeniu w różnych odłamach sztuki (i przy okazji, poetą). Aslani sam przyznaje, że pracując nad zdjęciami przede wszystkim inspirował się oświetleniem z Barry’ego Lyndona.
Po ponownym odkryciu film doczekał się redystrybucji dopiero w 2020 roku, po bardzo skomplikowanym i żmudnym procesie cyfrowej rekonstrukcji.
Jedno jest pewne: drugiej szansy na zobaczenie tak wyjątkowego dzieła, możemy nie otrzymać.
Mała szansa, że wkrótce w naszych kinach zagości jeszcze raz również Dywan.
Mohsen Makhmalbaf to reżyser znany szczególnie jako twórca Chwili niewinności i Kandahar. W ramach przeglądu otrzymamy film mniej znany, ale również zachwycający: przede wszystkim paletą kolorów i formalnym przepychem. Tematycznie Makhmalbaf zaproponuje nam coś innego niż pozostali twórcy: w Dywanie śledzić będziemy losy nomadów z południowo-wschodniego Iranu. Ważną postacią ekipy filmu jest autor zdjęć, Mahmoud Kalari, który pracował ze wszystkimi bohaterami nadchodzącej retrospektywy i innymi wielkimi irańskimi autorami.
Bilety na poszczególne pokazy znajdziecie tutaj.