„Podaj dalej” – omówienie książki

Laura Zarzyńska18 stycznia 2026 19:00
„Podaj dalej” – omówienie książki

Piętnastoletni Spencer Harris jest dobrym piłkarzem i kochającym starszym bratem. Kiedy po roku izolacji i prześladowań rozpoczął naukę w Oakley, najbardziej liberalnej szkole w Ohio, postanowił nie zwracać na siebie uwagi i postarać się ukryć swój sekret.

Sytuacja byłaby prostsza, gdyby nie jego zamiłowanie do piłki nożnej i chęć gry w męskiej drużynie. Rodzice nie chcieli się zgodzić na treningi, jednak chłopak zaczyna trenować wbrew ich woli. Książka otrzymana dzięki współpracy z wydawnictwem BeYA

Poszukiwanie tożsamości z pomocą sportu

Muszę przyznać, że do sięgnięcia po Podaj dalej skusiły mnie dobre opinie o książce i to, w jaki sposób można połączyć wątek piłki nożnej z odkrywaniem swojego ciała i życia na nowo. Spencer to młody chłopak, który stara się poradzić w życiu ze swoimi nowymi trudnościami. Nowa szkoła, nowi znajomi, nowa szansa na lepsze życie. Chłopak marzy o odrobinie spokoju, jednak już po pierwszej lekcji wychowania fizycznego dostaje propozycję przyjścia na kwalifikację do szkolnej drużyny piłkarzy. Jest tylko jeden problem, Spencer jest trans i boi się, że jego sekret może zniszczyć nowe znajomości. 

Przeczytaj także: „Kiciusie, koty, sierściuchy” – omówienie książki

Podaj dalej od samego początku pokazuje, że to nie będzie kolejna smutna historia, aby ukazać, jak osoby po tranzycji mają gorzej w życiu. To historia walki o swoje marzenia, determinacji i miłości, która nie powinna się pojawić. Chłopak pomimo sprzeciwu rodziców dołącza do drużyny i zaczyna się coraz bardziej z nią zżywać. Wspólne wyjścia, wspólne posiłki i wielkie wsparcie, które oferują sobie wzajemnie, przyczynia się do tego, że Spencer czuje się w pełni zaakceptowany i szczęśliwy. Jedyną osobą, która nie jest zadowolona z powodu dołączenia do drużyny nowego członka, jest wicekapitan drużyny, Justice Cortés, pochodzący z religijnej, nietolerancyjnej rodziny. Spencer ma obawy co do tego, jak Justice zareaguje na jego coming out, dlatego stara się utrzymać tajemnicę jak najdłużej. Sytuacji nie ułatwia mu fakt, że zaczyna coś czuć do Cortésa. 

Romans z serduchem

Isaac Fitzsimons napisał książkę, która pokazuje problemy obecnej młodzieży, jednak w sposób nieco bardziej komediowy. Na tej powieści nie wylejecie setek łez, jednak uśmiechniecie się i będziecie szczerze kibicować dwójce zakochanych chłopaków. Ważnym tematem w Podaj dalej jest religia i to, jak wiara w Boga nie pozwala niektórym otworzyć swoich głów na nowe perspektywy współczesnego świata. Miłość nigdy nie jest łatwa, jednak z perspektywy Spencera to najprawdziwsza jazda bez trzymanki. Na szczęście chłopak ma ogromne wsparcie ze strony swoich rodziców i bliskich przyjaciół, dzięki czemu udaje mu się poradzić nawet z największymi problemami. 

Sam wątek romantyczny jest bardzo uroczy i szczerze kibicowałam Spencerowi w walce z przeciwnościami losu. Jego relacja z Justice jest zbudowana na szacunku, zaufaniu i szczerym uczuciu. Każde ich zbliżenie obfituje w słowa pełne ciepła i zaufania, obaj uczą się dopiero, jak radzić sobie ze swoimi uczuciami i jak rozwijać ich relację. Momentami miałam wrażenie, że dwójka młodych mężczyzn nie byłaby w stanie za każdym razem zadawać sobie tylu pytań podczas całowania, jednak warto docenić to, w jaki sposób autor zadbał o komfort swoich postaci. Pytanie o możliwość dotyku i dbanie o prywatność ich relacji stanowiła dla nich priorytet. 

Przeczytaj także: „Siedem Czasz” – omówienie książki

Queerowa powieść YA, na jaką zasługujemy

Oczywiście w Podaj dalej wątek drużyny stoi na pierwszym miejscu i zostaje nam ukazane, jak system w USA nie potrafi poradzić sobie ze zmieniającym się społeczeństwem. Spencer nie może grać w meczach swojej drużyny, może jedynie być rezerwowym i pomagać trenerowi opracowywać nowe techniki na pokonanie przeciwnika. 

Uważam, że ta książka ma naprawdę ogromny potencjał i mogłaby wiele nauczyć młodszych czytelników. Mój problem z odbiorem niektórych scen traktuje na zasadzie różnicy wieku. Nie mogę się już klasyfikować jako młodzież, dlatego niektóre sceny były dla mnie mocno niezręczne, czy wręcz zbędne. Nie zmienia to faktu, że cieszę się, że polski rynek wydawniczy sięga w końcu po pozytywną literaturę poruszającą tematykę coming outu, a nie kolejne smutne opowiadania o cierpieniu młodzieży. Podaj dalej czyta się bardzo szybko, bohaterowie są uroczy, a mecze potrafią wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń. To nie jest książka o sporcie, a o odkrywaniu swojego własnego celu w życiu.

Jeśli podoba się Wam nasza praca oraz działalność i chcecie nas wesprzeć, możecie nam postawić wirtualną kawę. To nam bardzo pomoże w rozwoju!Postaw mi kawę na buycoffee.to