„Rigor Mortis” – omówienie książki
Mikołaj Mortysz to błyskotliwy, bezwzględny i żądny rozgłosu twórca podcastu „Rigor Mortis” który obiecuje ujawnić tożsamość „Kowboja”, brutalnego mordercy ciężarnych kobiet.
Internet go uwielbia, policja błądzi po omacku, a każde nowe nagranie tylko podsyca emocje. Honorata Kałuża to ambitna podcasterka, która postanawia odkryć prawdę o Mortyszu. Z kolei jego lojalny współpracownik, Buła, zaczyna dostrzegać rysy na idealnym wizerunku szefa. Gdzieś między leśnymi potokami, prowincjonalnymi miasteczkami a dźwiękoszczelnymi kabinami radiowymi zaciera się granica między reportażem a spektaklem. Morderca już szuka swojej kolejnej ofiary i zaczyna się walka z czasem. Książka otrzymana dzięki współpracy z wydawnictwem Labreto.
W pogoni za „Kowbojem”
W ostatnich latach tematyka true crime zdobywa serca Polaków. Każdy podcaster stara się znaleźć kolejny gorący temat, który przyniesie mu więcej wyświetleń. Kiedy w Polsce zaczyna grasować seryjny morderca, rozpoczyna się walka policji, aby ocalić niedoszłe ofiary. Lecz Mikołaj Mortysz postanawia wykorzystać mordercę, aby wybić się na fali popularności true crime. Jego zasięgi rosną z każdym materiałem, a jego fani zaczynają nakręcać coraz większą nagonkę na służby z powodu ich bezradności. Nikt nie wie, kiedy sprawca ponownie uderzy i kto stanie się kolejną ofiarą. Co gorsze, sprawca atakuje kobiety w ciąży, przez co tylko zwiększa się panika otoczenia. Jednak jedna osoba postanowiła sprawdzić działalność Mortysza i udowodnić całemu światu jego blef.
Przeczytaj także: „Usypianka” – omówienie książki
Wojna na podcasty
Honorata Kałuża uważa, że Mikołaj Mortysz to jej naczelny wróg. Ich walka rozgrywa się zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym. Walka o wyświetlenia i zainteresowanie fanów zajmuje większość ich czasu. Kobieta nie wierzy w teorie o „Kowboju” i stara się znaleźć dowody pokazujące, że Mortysz kłamie. Przez całą książkę ta dwójka będzie sobie dogryzać i atakować się w sieci. Nie da się ukryć, że ich konflikt pozwala mordercy na swobodne działanie, ponieważ wszyscy skupiają się na ich przepychankach zamiast na szukaniu winnego. Mikołaj prowadzi podcast „Rigor Mortis” i opisuje w nim kolejne ofiary i najciekawsze sprawy kryminalne dziejące się w Polsce. Jego fanki lgną do niego niczym ćmy do światła, każda z nich chce go lepiej poznać i spędzić z nim kilka godzin.
Śledztwo w cieniu internetowej dramy
Rigor Mortis od pierwszych stron wciąga nas w wir zbrodni. Poznajemy kolejną ofiarę i śledczych, którzy próbują złamać mordercę. Sytuacja jest trudna, ponieważ sprawca nie zostawia żadnych śladów. Od samego początku dałam się wciągnąć fabule i z niecierpliwością chciałam się dowiedzieć, kto jest mordercą. Postać Honoraty była dla mnie nieznośna, przez jej ciągłe wtrącanie angielskich słówek. Uważam, że autorom udało się wręcz idealnie pokazać postać bogatej córeczki, która wydaje pieniądze swojego ojca na najmniejsze pierdoły. Mortysz to zupełnie inna para kaloszy. Jest skryty i nie chce opowiadać o swojej młodości, jest pewny siebie i dąży do sławy. Oboje są diametralnie od siebie różni, jednak łączy ich bardzo, bardzo wiele. Myślę, że mogliby zostać dobrymi przyjaciółmi, gdyby przestali biec za sławą.
Przeczytaj także: „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” – omówienie książki
Przełamanie tabu
Zakończenie Rigor Mortis jest ciekawe i pozostawia szerokie pole do popisu dla kontynuacji. A mam nadzieję, że takowa powstanie, ponieważ czytało mi się wprost wybornie. Ta historia jest czymś świeżym na rynku i potrafi zaskoczyć czytelnika. Samo mordowanie ciężarnych kobiet stanowi pewne przełamanie tematu tabu. W społeczeństwie dba się o ciężarne i stara się im pomagać. Brutalność czynów „Kowboja” zaskakuje policjantów nawet z najdłuższym stażem. Wątek podcastów stanowi ciekawe odniesienie, bo zazwyczaj na morderstwa patrzymy z perspektywy detektywów. Muszę przyznać, że Rigor Mortis to ciekawa lektura, pozwala czytelnikowi zerknąć w świat internetu i zobaczyć, jak bardzo jest toksyczny. Ważnym aspektem jest żerowanie na śmierci ofiar przez internetowych twórców, którzy nie pozostawiają rodzinie czasu na żałobę w pogoni za wyświetleniami.
Szczerze mogę polecić Rigor Mortis każdemu fanowi kryminałów. To wspaniała rozrywka, która trzyma czytelnika w napięciu przez cały czas trwania fabuły. Konflikt między głównymi bohaterami jest ciekawy i pozwala nam wejść do umysłu osób dążących do sławy. Mam nadzieję, że doczekamy się kontynuacji i dowiemy się, jak potoczyły się dalej losy i kariery dwójki podcasterów.

