„Usypianka” – omówienie książki
Szesnastoletnia Hela i jej mama Matylda wracają na Kociewie, w rodzinne strony. Tym razem powodem jest stary dom przy tryfcie, który odziedziczyły po ciotce, zmarłej w niewyjaśnionych okolicznościach.
Matylda chce tu urządzić wymarzoną agroturystykę, ale wszystko sprzysięga się przeciwko niej. Hela nie mówi nikomu, że dom śni jej się od dawna, zupełnie jakby ją wołał i chciał przed nią odkryć swoje tajemnice. Kiedy Matylda zaczyna się dziwnie zachowywać, jej córka nabiera podejrzeń, że to stary budynek zmusza ludzi do czynienia zła. Książka otrzymana dzięki współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Mięta.
Powrót na Kociewie i dom pełen tajemnic
Usypianka to drugi tom serii przygód na Kociewiu. Pierwszy tom, Szeptanka, wprowadza nas w ten wyjątkowy, sielankowy klimat, który jest przeplatany elementami paranormalnymi. Poznawaliśmy w nim pierwsze tajemnice skrywane przez tę niepozorną wioskę, a Hela odkryła swoje silne powiązanie ze światem duchów, dzięki czemu mogła pozwolić ofiarom wojennych zbrodni odzyskać prawo głosu. W Usypiance wracamy na Kociewie niecały rok po wydarzeniach z pierwszej części. Matylda otrzymuje w spadku domek, który postanawia przerobić na agroturystykę. Budynek zyskuje nazwę „W Akacjach”, co dodaje tylko uroku temu malowniczemu miejscu. Jednak dom skrywa w sobie mroczną tajemnicę, a w jego ścianach zachowały się ślady dawnych zbrodni.
Przeczytaj także: „Pod skórą” – omówienie książki
Niepokojące zdarzenia i samotne śledztwo
Usypianka jest napisana w ciekawy i kreatywny sposób. Możemy ponownie odkrywać kolejne zakątki wioski i poznawać kolejnych mieszkańców. Nie da się ukryć, że mało komu podoba się pomysł założenia biznesu tuż obok ich gospodarstw. W domku zaczynają się dziać niepokojące rzeczy: podpalenia, znikanie przedmiotów i ciągły niepokój. Hela zaczyna się martwić dziwnym zachowaniem swojej rodzicielki, jednak zdaje się, że nikt nie dostrzega tego, co ona. Dziewczynka postanawia samodzielnie uratować swoją matkę i rozpoczyna śledztwo, które ma pomóc jej zrozumieć, co tak naprawdę stało się w ich nowym domu.
Echa wojny i głos zapomnianych ofiar
Karolina Głogowska łączy w swoich książkach fikcję z lekcjami historii. Pokazuje, jak w mniejszych miejscowościach działały nazistowskie wojska. Możemy poznać losy mieszkańców, którzy opowiadają o wojnie i stratach, jakie ich dotknęły. Wiele osób nadal nie wie, jaki los spotkał ich bliskich. W całym kraju są anonimowe groby, które skrywają tajemnice zbrodni. Doceniam, w jaki sposób autorce udaje się połączyć tematykę duchów i grozy z propagowaniem realnej wiedzy. Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak straszne rzeczy działy się w całym kraju, a nie tylko w wielkich miastach. Ta historia oddaje głos wszystkim ofiarom.
Przeczytaj także: „Czuj się pocałowana” – omówienie książki
Siła kobiet w czterech pokoleniach
Muszę przyznać, że początkowo miałam dość słabe nastawienie do pierwszej części tej książki. Nie spodziewałam się tak ciekawej historii kryjącej się za niepozorną okładką i opisem. Jednak Usypianka niesie ze sobą wiele ważnych przesłań. Przypomina czytelnikowi o tym, jak ważny jest szacunek i dbanie o siebie nawzajem. Pokazuje, że w proszeniu o pomoc nie ma nic złego. Do tego opisuje bardzo fascynującą historię aż czterech pokoleń rodziny Heli. Cztery kobiety żyjące pod jednym dachem, mierzące się z podobnymi problemami. Mają tylko siebie, dlatego od dziecka są uczone samodzielności i dbania o własne potrzeby.
Usypianka to urocza książka, która w ciekawy sposób kontynuuje historię swojej poprzedniczki. Wracają nasze ulubione bohaterki, zmuszone do walki z nowymi potwornościami, pokazując nam, jak ważna jest rodzina i pamięć o zmarłych. Uważam, że ta część jest nawet ciekawsza niż pierwsza, ponieważ porusza bardziej poważne wątki i stara się być nieco mroczniejsza. Na pewno nie brakuje tutaj akcji i śmierci, ponieważ podczas rozwoju fabuły pojawia się kilka ofiar. Do tego autorka pokazuje, w jaki sposób żyli nasi przodkowie, i obala głupie przesądy, które zakorzeniły się w naszej pamięci. Moją ulubioną postacią jest Celina, która żyje sobie w spokoju w lesie i przyjęła na siebie rolę szeptuchy. Pomaga ludziom z ich schorzeniami przy pomocy naturalnych środków, a jej wiedza na temat ziół jest wręcz porażająca. Jestem ciekawa, czy autorka napisze kolejny tom o losach tej niezwykłej rodziny. Myślę, że materiału źródłowego nie zabraknie na kolejne kilka przygód.

